Szkoła Podstawowa Nr 3 w Kłodzku

Oglądasz archiwalną wersję tematu "Szkoła Podstawowa Nr 3 w Kłodzku" z forum forum.dawneklodzko.pl/



oscar - Pią Sty 16, 2004 1:58 pm
Uczęszczałem do Szkoły Podstawowej nr 3 w Kłodzku w latach 1955-1962
Przejęcie budynku przez PPRN (który był w stanie nadwyrężonym przez
czas) nastąpiło w 1969 roku ( ekspertyza Wydziału Budownictwa).
Podjęto decyzję o wyprowadzeniu z budynku SP nr 3 oraz Liceum dla Pracujących.
Posiadam zdjęcie pamiątkowe wykonane na podwórku szkolnym w 1962 roku z naszą wychowczynią p.Grąbczewską, gdzie jest cała klasa 7-ma.
Kierownikiem Szkoły była Pani Papiernik( niestety nie pamiętam imienia- żona instruktora i nauczyciela zawodu z Technikum Mechanicznego Nr 7). Na zdjęciu które zostanie ukazane dzięki uprzejmości Tomasza, podpiszę niektóre osoby które pamiętam( ale nie wszystkie- niestety niektóre już świętej pamięci).
W szkole istniał dobry chór szkolny mieszany( prowadzony przez p.Miazgowicza- nauczyciela muzyki i wf nie pamiętam imienia)do którego należałem w latach 1959-1962. Chór odnosił, pewne sukcesy w konfrontacji z chórami innych szkół kłodzkich. Dzięki temu startowi chóralnemu ja sam już śpiewam od 20 lat w chórze męskim w Gdyni.Czy ktokolwiek dysponuje zdjęciami z występów tego chóru ( może i ja się znajduję?)
Jeśli tę wiadomość odczytają dzieci, wnuki czy sami byli uczniowie niech wypowiedzą się na łamach FORUM.
Korespondowałem z Muzeum na w/w temat i mam informację.Otóż ukazał sie artykuł w Gazecie Prowincjonalnej o przesyłanie wspomnień do Redakcji. Jak ktoś da znać to proszę o kontakt ze mną. Podam wszystkie dane gdzie pisać wspomnienia. Wspomnienia warto dać w FORUM.
Pozdrawiam moje koleżanki i kolegów z ławy szkolnej.
Oscar






oscar - Pon Sty 19, 2004 11:03 am
Chciałbym prosić o uzupełnienie imion i nazwisk,moje koleżanki
i kolegów z ławy szkolnej ze wspólnego zdjęcia na ukończenie 7-mej klasy SP nr 3 w Kłodzku przy ul. Łukasiewicza, wykonane na podwórku szkolnym w 1962 roku.
od lewej 1-szy rząd siedzący w kucki:
1) ? ( Jego Rodzice pracowali w SP 3), 2) Andrzej Minor, 3) ?, 4) Sasin...., 5) ?,
od lewej 1-szy rząd siedzący:
1) Andrzej Danielec, 2) Inglik...., 3) ? 4) Pani Grąbczewska...- wychowawca klasy, 5) Stanisław Żebrowski, 6) ?, 7)?, 8) ?,
1-szy rząd stojący:
1) ?......Sylwester, 2) ?, 3)?, 4) Krystyna Czyr, 5)Kowalska...., 6) ?, 7) ?,
8) Kowalska.....z Mikowic, 9)?, 10) ? 11) Zbigniew Klaga,
2-gi rząd stojący:
1) ?, 2) Jolanta Zielińska, 3) ?, 4) ?, 5) Ewa obecnie Żebrowska, 6)?,
7) Danuta Misiewicz, 8) Krystyna Rudak, 9)?, 10) ?, 11) śp.Tadeusz Fiałek,
Ostatni rząd stojący:
1) ?, 2) ?, 3) Janusz Szatkowski, 4) ?
Jeśli ktokolwiek rozpozna się na tym zdjęciu lub rozpoznają Jej( Jego) najbliżsi (dzieci, wnuki?) to proszę o wpis na FORUM.
Zachęcam do uzupełnienia opisu zdjęcia.Pozdrawiam.
oscar

Opis zdjęcia nr 2 - zostało wykonane w 1961 roku podczas wycieczki szkolnej w dniu 10 czerwca na placu Zamkowym w Warszawie. Osoba wysoka po prawej stronie zdjęcia ( ciemne włosy) to nasz nauczyciel muzyki i dyrygent chóru szkolnego mieszanego Pan MIAZGOWICZ.
Kto ma więcej informacji na temat tego zdjęcia proszony jest o zamieszczenie informacji na FORUM.
oscar


tomasz - Wto Sty 20, 2004 9:33 am
Wczoraj ogladalem przeslane zdjecia wraz z moja mama i rozpoznala ona na pierwszym z nich tylko 2 osoby:
- dolny rzad, 4 osoba: twierdzi, ze nazywa sie Stanislaw Sasinowski i z tego, co wie, nadal mieszka w Klodzku
- rzad siedzacy, 4 osoba: Pani Grabczewska. Przyznam szczerze, ze tez rozpoznalem - przez 5 lat uczyla mnie matematyki podczas nauki w szkole sredniej.

Mama stwierdzila, ze wiecej osob pamietac bedzie jej kuzynka, ktora rowniez chodzila do "trojki". Jesli bedzie taka okazja, to postaram sie pokazac jej to zdjecie - byc moze kogos sobie przypomni.

Na drugim zdjeciu - tym z Warszawy, mama rozpoznala tylko Pana Miazgowicza.

Aha. Papiernikowie mieszkaja obecnie niedaleko mnie, przy ul. Morcinka.


oscar - Wto Sty 20, 2004 1:14 pm
Do Tomasza
Jesli możesz to spotkaj się z Państwem Papiernik. Zresztą obok Ciebie gdzieś mieszkają( na Morcika)
Na łamach Gazety Prowincjonalnej "Brama" Redakcja właśnie zaprasza uczniów i pedagogów do refleksji i wspomnień o dawnej SP nr 3 i serdecznie zachęć (jeśli Pani Papiernik zdrowie pozwala) i pozdrów ode mnie i ucałuj. Może mnie jeszcze pamięta. Z Panem Papiernik
( Technikum Mechaniczne ) ostatnio się spotkałem w 1997 roku tuż przed powodzią na 50-leciu Szkoły ( nazywanej czerwoną)
jednocześnie na 30-leciu swojej matury. Jak tylko dostałem informację z Muzeum Miasta Kłodzka o apelu to już napisałem swoje wspomnienia do Redakcji i już wysłałem. Wraz z tymi samymi zdjęciami co i Tobie wysłałem bo innych nie mam. Jeśli byłaby taka konieczność opublikowania tych wspomnień na łamach Forum to mogę służyć choć sporo tego jest.
oscar



oscar - Pon Sty 26, 2004 7:37 am
Witam.
Otrzymałem informację z Redakcji BRAMA - Gazeta prowincjonalna że w przyszłym tygodniu ukaże się w dodatku kulturalnym gazety artykuł o SP nr w Kłodzku ( moje wspomnienia z lat 1955-1962) zapraszam do lektury.
Oscar


oscar - Wto Sty 27, 2004 2:58 pm
Pytanie
Czy istnieje fotka z kaplicy która mieści( mieściła) się w Konwikcie Jezuickim przy ul.Lukasiewicza potem w SP nr 3.
Być może muzeum takowe posiada?
oscar


oscar - Pią Sty 30, 2004 7:59 am
Witam.
Dla wszystkich zainteresowanych przesyłam informację.
Wczoraj zadzwonił do mnie kolega z Kłodzka że w/w nr Gazety Prowincjonalnej BRAMA z dodatkiem kulturalnym gdzie jest umieszczony mój artykuł już się ukazał.
Zapraszam do dyskusji pedagogów , koleżanki [/b]i kolegów z ławy szkolnej.
Oscar[/b]


ala 1 - Pią Sty 30, 2004 10:54 am
Ja rowniez bylam uczennica Szkoly Podstawowej nr.3,ale juz umieszczonej w budynku przy ul Traugutta.Pamietam wspanialych nauczycieli :p.Rosolowska-historia,p.Zakrzewski-muzyka i prowadzenie choru /za jego kadencji chor zdobywal nagrody i wyroznienia na polskich przegladach/,p.Kalik-geografia/niestety zmarla majac ledwie 40 lat,p.Zakrzewska-prace techniczne,p.Walas-fizyka,p.Hybsz-biologia i w-f,pozniejsza vice dyrektor,p,Wystepska-nauczanie klas 1/4,i wielu wielu innych.Pamietam lekcje prowadzone przez studentow pedagogiki/ludzi mlodych,pelnych zapalu i stremowanych.Trojka w owych czasach wyrozniala sie wysokim poziomem nauczania i dyscyplina.Dzis z okna swego mieszkania mam wciaz widok mojej szkoly,wspomnienia wciaz sa zywe.Cos musialo byc na rzeczy ze na forum jest obecna dawna trojka.Zadna inna szkola nie wyryla sie w pamieci bylych uczniow.Na pewno to zasuga nauczycieli i reszty personelu szkoly.Kidy rozmawiam ze swymi rowiesnikami,ktorzy ukonczyli inne podstawowki,to moje wspomnienia sa pelniejsze,wyrazniejsze i radosniejsze. ala 1


oscar - Pią Sty 30, 2004 11:13 am
Witam Alu
Widocznie jestesmy z różnych pokoleń. Bo moja trójka to ta na łukasiewicza ta przy Traugutta to dawna 4-ka i Liceum Pedagogiczne.Ale skoro z okna widzisz szkołę tzn że mieszkasz przy A.krajowej pomiędzy Traugutta a Czeską. Kiedyś mieszkał tam mój kolega Zbigniew Bałdyga. czy mieszka teraz pewnie nie. Mój dom przy Czeskiej 40 ma podwórko z murem obronnym dawnego starego miasta a za murem dziedziniec Twojej szkoły. . Nazwiska Twoich nauczycieli nic mi nie mówią. inne czasy.
Pozdrawiam
Oscar


ala 1 - Pią Sty 30, 2004 12:18 pm
Tak latwo od mojej osoby sie nie odpedzisz.Laczy nas nie tylko ukonczenie szkoly nr.3,prawie wspolna ulica zamieszkania ale tez i dawna trojka przy ul.Lukasiewicza gdzie wczesniej mieszkalam /dokladnie naprzeciwko wejscia do szkoly.Dzis te budynki nie istnieja.Czesto bawilam sie w podworku szkoly/dzis muzeum/.Wielka radosc sprawiala mi zabawa na schodkach,powyzej o ile pamietam byla kapliczka i rzezby swietych.Byc moze3...jako mala dziewczynka widzialam cie jak spozniales sie na lekcje.Pozdrawiam ala


oscar - Pią Sty 30, 2004 2:21 pm
Witam
Odpowiedź dla Ali
Być może nasze drogi się zeszły, ale nie spóżniałem się na lekcje. Przykro mi ale zwracałem uwagę na starsze od siebie. Ale do rzeczy.
Ciekawe czy ktoś jest w posiadaniu fotki tego Krzyża i figur świętych.
Dla przypomnienia ja do 3-ki uczęszczałem 55-62, jeśli popatrzysz na
zdjęcie to tam z prawej stoję( wtedy szczupły).
Ja sobie przypomniałem takie zdarzenie chyba z klasy 3-ciej. jak już
napisałem na podporach muru od strony Zycha czyli po lewej stronie od wejścia były umieszczone metalowe ażurowe kosze. Ale na nie których podporach ich nie było ( mocni uczniowie je wyrwali?). Bawiliśmy się jak przysłowiowe kozy (chyba głupio). Rozpędem jak na pochyłe drzewo staraliśmy sie wlecieć jak najwyżej. Potem wygrywał ten kto był wyżej.I pewnego razu noga mi się ześlizgnęła i wystający hak metalowy wbił się pod kolano. Nawet nie zorientowałem się jak miałem w bucie pełno krwi. Karetka i 3 tygodnie w szpitalu na Niskiej pod opieką niemieckich sióstr zakonnych.
Jescze mam inne wspomienia ale następnym razem.Pozdrowienia koleżanko z SP 3.
oscar


andy - Sob Sty 31, 2004 12:14 am
Witam Alę i Oscara.
Najwidoczniej jestem akurat z "luki miedzypokoleniowej" między wami, co wynika z treści dyskusji. Byłem uczniem szkoły podstawowej numer 4, tzw. "ćwiczeniówki", którą ukończyłem w 1969 roku. Jeśli mnie pamięć nie myli, SP nr 3 została do nas dokwaterowana w 1968 roku. Wymienieni przez Alę nauczyciele byli faktycznie pedagogami SP nr 4, pracującymi w niej na długo przed połączeniem obu szkół. I tak pani Kalik była moją wychowawczynią w klasach I - IV, a pani Rosołowska wychowawczynią w wyższych klasach, natomiast pani Hybsz pojawiła się pod koniec mojej nauki w szkole, wcześniej dyrektorką była pani Palczyńska, której Szkoła Ćwiczeń bardzo wiele zawdzięcza. Sądzę, że niepowtarzalny klimat tych szkolnych murów w dużej mierze jest jej zasługą. Znałem również pozostałych wymienionych przez Alę nauczycieli.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich miłośników pięknego Kłodzka i gratuluję twórcom witryny pomysłu i inwencji.
andy


oscar - Pon Lut 16, 2004 9:22 am
Witam
Mam prośbę . Ze względu jak wiecie, że nie mieszkam w Kłodzku
nie mam możliwości śledzenia Gazety Prowincjonalnej Brama.
Po zamieszczeniu wspomnień moich szkolnych było zaproszenie do dalszych wspomnień innych uczniów i pedagogów. Proszę uprzejmie o informację gdy ukażą się następne wspomnienia. Wtedy napiszę do Redakcji o przesłanie tej gazety na mój adres.
Lub poproszę kogos z Was.
oscar


oscar - Wto Mar 30, 2004 7:14 am
Witam
Kilka ciekawostek na temat Konwiktu Jazuickiego, późniejszej SP nr 3 a obecnie MZK( uzupełnienie do tematu podstawowego umieszczonego na stronie).
Sprostowanie! Nie w 1622 roku zaczęto budowę Konwiktu.Ale po kolei.
Jezuici kłodzcy wykupywali sukcesywnie kamienice od Rady Miejskiej Kłodzka położone u zbiegu ulic Judenstrasse i Grunestrasse.W 1649 roku utworzona została specjalna fundacja pod nazwą "INSTRUMENTUM FUNDATIONIS PIAE CAUSAE".
Fundacja została założona przez 3-ch ówczesnych możnych ( zapis fundacji ):
JAN KRZYSZTOF METZINGER VON KALTENSTEIN-kanclerz arcyksięcia Karola, KACPER JASCHKE- nadworny lekarz, HIERONIM KECK- dziekan
Hrabstwa kłodzkiego. Budowa prowadzona była w latach: 1664-1665(skrzydło wschodnie), 1690-1695 ( skrzydło południowe), 1696 (skrzydło arkadowe od strony zachodniej, 1698 rozbudowa skrzydła wschodniego.
Dopiero w latach 1753-1754 dobudowano część z Kaplicą św.Alojzego( na parceli darowanej przez wychowanka jezuitów). W 1750 roku połączono wszystko jedną elewacją tak że otrzymano jakby połączony budynekstanowiący całość.
Projektantami byli: Andrea Carove. Carlo Lugaro, Augustyn Reisberger.
Niestety nie znany jest projektant kaplicy św Alojzego.
Pisałem już iż raz jedyny jako uczeń SP nr 3 widziałem kaplicę.
Piękna architektura kaplicy pochodzi z okresu schyłku baroku i różni się od pozostałych części Konwiktu. Budowana była na planie 8-miokątu, sklepiono kopułę na pendentywach a ściany ozdobiono płaskimi bliźniaczymi pilastrami o korynckich głowicach na którym jest bogato zdobiony gzyms. Jest tam też empora muzyczna .
Czy ktoś może (wspólnie z MZK) wykonać kilka zdjęć tej kaplicy?
W moim wyobrażeniu i zapamiętaniu jest to przepiękne!
Warto to pokazać na Forum i nie tylko. W żadnej książce nie napotkałem na tę kaplicę? A warto ją pokazać kłodzczanom!!!
Konwikt na dodatek posiada sklepione piwnice , których 2-wu kondygnacyjny labirynt sięga głębokości 6-ciu metrów w głąb ziemi
( pochodzi ze średniowiecza)!
pozdrawiam
oscar


oscar - Sob Kwi 03, 2004 4:23 pm
Witam
Rozpoznałem na zdjeciu klasy 7-mej SP nr 3 koleżankę w pierwszym rzędzie stojącym jako 8-ma z kolei:
to jest Pani Elżbieta Święcicka z domu Kowalska pracownik Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w kłodzku ( ze zdjecia z 1969 roku) zeszyt MZK nr 7.Mieszkała kiedyś niedaleko mnie na ul.Armii Czerwonej
moze się rozpozna i odezwie?
oscar


oscar - Sro Kwi 14, 2004 8:05 am
Witam ]
Kolejne informacje o Konwikcie Jezuickim
Dotarłem do informacji iż Konwikt Jezuicki był pw św. Alojzego Gonzagi.
Juz w roku 1365 istniał szkoła przyklasztorna przy prepozyturze Augustynianów na jej prowadzenie wydał zgodę ówczesny abp praski Jan Oćko. Całość potem prtzejęli jezuicji z całym dobrami w 1597 roku.Równie tradycje szkolne.Już w 1618 roku jezuici pozuskuja dom położony na rogu ul.Zielonej i Żydowskiej umieszczając w niej szkołę. Ale jeszcze nie było konwiktu( ale był mały zalążek).Po powołaniu fundacji w 1649 roku już w 1662 i 1663 wykupiono sąsiednie kamienice. W dniu 6 czerwca 1664 połozono kamień węgielny a w dniu 12 listopada 1665 r poswiecono skrzydło wscodnie i nieistniejąca kaplicę świętych Aniołów???
Projektantem jak wcześniej pisałem był Carlo Lugaro lecz budowę prowadził Andrea Carove( jego syn był wychowankiem szkoły, Kolejno w 1672 roku znowu zakupuja kolejna kamienice a w w latach 1690-1695 buduje się skrzydło południowe od dziesiejszej ulicy łukasiewicza wejście do Muzeum ( brama wejściowa).W Konwikcie były także magazyny, mieszkanie gospodarza konwiktu, muzem, łazienki, wielka sypailnia dla uczniów. Potem znowu wykupiono kolejny dom przy Zielonej w 1698 a elewacja wsolna wszystkiego dopiero w 1750 roku. Właśnie w w tej części
zbudowano kaplicę św.Alojzego Gonzagi. Pytanie? Czy ta kaplica to nie czasami Sala Koncertowa w obecnym MZK???
I jeszcze jedno kiedyś była figura św. Alojzego patrona Konwiktu(Seminarium) Stała ona sobie w niszy sciennej na podeście klatki schodowej znajdującej się w narożniku budynku od strony dziedzińca.
To na tyle!!!
Dlaczego dopiero można teraz sie o tym dowiedzieć a nie wtedy kiedy chodziłem do tej szkoły i aż 7 lat chodziłem po śladach seminarzystów i nikt z Nich się nie odzywał? Za mało mówi się o historii swojego miasta!!! Czy dzieci teraz wiedzą co było kiedyś w ich budynku szkolnym , co było przedtem. Czy o tym sie teraz mówi na lekcjach historii. dużo o Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku ale co się ma pod nosem i pod nogami to jest nie ważne???
oscar


oscar - Pią Kwi 16, 2004 9:19 am
Witam
Kolejne iformacje o Konwikcie Jezuickim
Dotarłem do informacji iż Konwikt Jezuicki był pw św. Alojzego Gonzagi.
Juz w roku 1365 istniała szkoła przyklasztorna przyprepozuturze Augustynianów na jej prowadzenie wydał zgode ówczesny abp praski Jan Ocko.Całośc potem przejęli jezuici z całymi dobrami w 1597 r. Również tradycje szkolne. Już w roku 1618 jezuici pozyskuja dom położony na rogu ulicy Zielonej i żydowskiej, umieszczając już tam szkołę. Ale jeszcze nie było Konwiktu ( ale był jego mały zalążek).Po powołąniu fundacji w 1649 roku już w 1662 i 1663 wykupiono sąsiednie kamienice.W dniu 6 czerwca 1664 położono kamień węgielny a w dniu 12 listopada 1665 roku poświęcono skrzydło wschodnie i nieistniejącą dzisiej kaplicę świętych Aniołów.
Projektantem jak wcześniej pisałem był Carlo Lugaro lecz budowę prowadził Andrea Carove ( jego syn był wychowankiem szkoły).Kolejno w 1672 roku znowu kupiono kamienice a w latach 1690-1695 buduje się skrzydło południowe od dzisiejszej ulicy łukasiewicza ( wejście do MZK- brama wejściowa).W Konwikcie były magazyny, mieszkanie gospodarza , łazienki, wielka sypialnia dla uczniów.Potem znowu wykupiono kolejny dom przy Zielonej w 1698 roku a elwwacja wspólna dla całości to dopiero 1750 rok. Właśnie w tej części zbudowano kaplicę św.Alojzego Gonzagi.
Pytanie?
Czy ta kaplica to nie czasami Sala Koncertowa MZK?
I jeszcze jedno. Kiedyś była figura św. Alojzego patrona Konwiktu( seminarium). Stała ona sobie w niszy ściennej na podeście klatki schodowej znajdującej się w narożniku budynku od strony dziedzińca.
Czy jest tam obecnie, czy jest eksponatem MZK?
To na tyle!!!
Dlaczego dopiero dziś można o tym się dowiedzieć? a nie wtedy kiedy chodziłem do tej właśnie szkoły? aż 7 lat chodziłem po śladach seminarzystów i nikt z Nich sie nie odezwał? Za mało mówi się o historii swojego miasta. Czty nalezy powtarzać błędy cały czas?
Czy dzieci teraz wiedxzą co było kiedyś w ich budynku szkolnym, co było przedtem? Dużo mówi siłę o Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku ale co się ma "pod nosem" i pod nogami to jest nie ważne??????????????
! Oscar


oscar - Pią Kwi 16, 2004 1:13 pm
Pomocy!
Mój post na nowo pisany jest na stronie 1 z 2 i na temat SP nr 3 nie wchodzą posty?
Ciekawe czy ten wejdzie?
oscar


ziulek - Nie Lip 11, 2004 2:51 pm
No wiec moi drodzy jako najstarszy z Was wszystkich dorzuce i pare słow od siebie.Uczeszczałem do Szk.Cwiczeń w latach 1951-1958.Dyrektorka była Pani Palczynska.Moja wieloletnia wychowawczynia była Pani Maria Jakóbiec.Matematyki uczyła Pani Alina Wołk(chyba nazwisko panieńskie bo uczyła pierwszy rok po skończeniu LP).Zapamietałem że rosyjskiego uczyła Pani Rudiak imienia nie pamietam.Innych nazwisk nauczycieli nie pamietam.Poszperam po swiadectwach to sobie przypomne.Odnośnie Sz.Podst.nr 3 to na pewno do roku 1951 była tam szkoła dla Niemcow albo klasy z jezykiem nauczania niemieckim .Do roku 1951 mieszkało ich sporo w Kłodzku.Jak powstało NRD to wyjechali ,ale tam a nie do RFN.W czsie II wojny w tej szkole była siedziba Hitlerjugend i szkoła z internatem dla młodych faszystów.Ale to odrebny temat.Pamietam że po lekcjach chodziliśmy pod ta szkołe aby szydzić z dzieci niemieckich.Było to nieludzkie ale w tych czasach tak nas wychowywano-Niemiec to śmiertelny wróg. Jak sobie przypominam to w moich czasach własnie Szkoła Ćwiczeń uchodziła za najlepszą.Nie mam porownania.Kazdy wychwala swoja!! Pozdrawiam Ziulek. P.S.Coś nie widze rowieśników.


adamnowicki - Sro Sie 04, 2004 4:22 am
czesc Oscar ....
Co sie stalo z Baldyga? Czy On chdzil z toba to #3?
Jego Ojciec pracowal w spoldzielni masarskieJ????
Ja chdzilem do #4 na Truguttal i bylem cwiczony przez bardzo ladne ale bardzo stremowane absolwentki LP ......do dzisiaj mam wyrzuty sumienia jak dalismy im popalic ....
Adam z TM


ziulek - Sro Sie 04, 2004 9:19 pm
Otóż albo się myle albo macie Państwo niescisłe wiadomości.Szkoła Ćwiczeń i LP miały dwa odrębne budynki.Zespół Szkół na Boh.Getta na pewno był LP.Chodzilośmy tam na zajęcia np z chemii.W ćwiczeniówce nie było pracowni.Tzw budynek drugi w głebi za budynkiem głównym na Boh Getta był internatem dla dziewcząt z LP.Oczywiście nie ułatwialiśmy pannom z LP prowadzenia lekcji.Ale na końcu klasy siedziały zawsze dwie nauczycielki .Nasza wychowawczyni i nauczycielka z LP.Trochę nas to temperowało.Pozdrawiam Ziulek.


adamnowicki - Czw Sie 05, 2004 3:39 am
masz racje dwa osobne budynki a one biedne przyszle nauczycielki chodzily z B Getta na Traugutta .pamietasz te lekcje prowadzone przez stremowane kandydatki na nauczycielki.
biedne dziewczyny a jaka gradka dla smarkacza jak ja.
czy one byly ladne czy przez pryzmat 14+- latka wszystkie one byly ladne...
pozdrowienia
Adam


oscar - Czw Sie 05, 2004 7:18 am
Do Ziulka i do Adama.
Proponuję nowy temat Szkoła ćwiczeń Nr 4 i LP
Tam możecie znaleźć innych uczniów. Widze że odnośnie 3-ki mało kto się odezwał nawet już na zdjęciu się nie rozpoznają???
Może macie panowie inne zdjęcia z cwiczeniówki???
jakieś na zakończenie jakieś tablo???
pozdrawiam
oscar


ziulek - Sro Paź 13, 2004 5:10 pm
Do Oskara!Mam kilka zdjęć z zakończenia roku szkolnego klasy VII z roku 1958.Nie wiem kto je robił i na pewno nie ma na nich całej klasy.Nie mam niestety skanera i nie bardzo moge je wysłac ale może jakoś sie uda.Pozdrawiam Ziulek.


aneta - Wto Paź 26, 2004 8:37 pm
Witam wszystkich serdecznie.Ja uczęszczałam do Szkoły Podstawowej nr 3 w latach 1983 - 1991. Moją wychowawczynią w klasach 1 - 3 była Pani Danuta Lemińska.
Co do innych nauczycieli to pamiętam:
Wanda Wiedemann - język polski
Irena Wąsik - matematyka
Alina Królikowska - geografia
Kazimiera Zaręba - historia
Stanisław Zkkrzewski - muzyka
p.Gądek - fizyka
p.Krzelowska - chemia
Grażyna Drużbiak, póżniej Śrutwa - język rosyjski
p.Miodek - wf

Macie rację, jest coś w tej szkole że nigdy jej się nie zapomina. Chyba każdy pamięta hymn naszej szkoły:
" Tam gdzie Nysy wstęga płynie, Szprewy gdzie złocisty brzeg, tam Betleja sława sięga, bohatera obu rzek.
Dokąd idziesz Kapitanie, czemu swą nadstawiasz pierś? Chcę sztandary polskie zanieśc na ten brzeg gdzie ...tu nie pamiętam ale chyba będzie na ten brzeg gdzie sieją śmierć."


NJ - Sro Paź 27, 2004 10:52 am
Do Anety.

Twoja szkola nr 3 to także moja szkola podstawowa (1987-95), ale to nie ta sama co Oskara i Ziulka...

PS: Ostatnio bylo XXX-lecie ,,nowej trójki''. Wiesz cos o tym...?


aneta - Sro Paź 27, 2004 12:53 pm
NJ
Niestety nie byłam na XXX leciu naszej Trójki, więc nie wiem co tam się działo. A do jakiej klasy chodziłeś? Ja do B, potem moją wychowawczynią była p.Krzelowska.

A może opowiemy sobie jakieś anegdoty z życia szkoły?

Teraz po latch moge się przyznać, że rąbnęłysmy z koleżankami Kronikę naszej klasy i wcale tego nie żałuję, bo pewnie dawno poszłaby na przemiał albo leżała w magazynie zakurzona.


NJ - Czw Paź 28, 2004 10:56 am
No wlasnie ja tez nie bylem na XXX-leciu, bo teraz we Wroclawiu mieszkam...
Jesli chodzi o moja klase, to byla ,,A''.
Na poczatku moja wychowawczynia byla Pani Aleksandra Waniowska (od drugiej klasy takze Pani Stefania Kutna).
Poźniej przejela nas Pani Krystyna Oktawiec, a z innych nauczycieli:
Pani Krystyna Hołyńska -- matematyka,
Pani Weronika Krzelowska -- chemia,
Pani Gądek -- fizyka,
Pani Lemiesz, Pan Strycharz, Pani ??? -- biologia,
Pani Winiarz -- jez. niemiecki,
Pani Machoś-Tomaszewska -- plastyka,
Pan Morawski -- muzyka,
Pani Iwaniszyn -- WF,
Pani Bania -- geografia,
Pani Kazimiera Zaręba -- historia,
Pan Ryszard Kwiecień -- technika.


aneta - Czw Paź 28, 2004 11:04 am
tak tak zapomnialam o Hołyńskiej. a wiesz że Ona i pani Wiedemann to siostry?
Pan Kwiecień też mnie uczył ZPT, do dziś pamiętam jakieś latawce, karmnik który mój tato w nocy robił a i tak dostałam dwóję. Jeszcze jedna Pani uczył ZPT, taka malutka i strasznie kochana.


NJ - Czw Paź 28, 2004 11:11 am
Anegdota?

Nie wiem czy to anegdota, bo byla z tego niezla afera, ale teraz wspominam to z usmiechem.
Otóż, z tyłu za salą gimnastyczną mieszkal chyba dozorca. Miał on samochód, takiego pomarańczowego poloneza, stał z tyłu szkoły za śmietnikiem. Kiedyś zainteresował nas ten samochód. Po wstepnych oględzinach zabraliśmy sie z kolega do roboty, i zwyklymi nożyczkami do papieru otworzyliśmy auto. Oczywiscie to bylo dla nas za malo... Nastepnego dnia dobraliśmy się do stacyjki i wtedy zostaliśmy nakryci przez dozorce...

I jeszcz jedna. Opowiadal mi to starszy kolega. Na pewno pamietasz, ze Pan Zakrzewski miał syrenkę. Kiedyś chłopaki zrobili mu kawał i ,,przetoczyli'' auto do parku za szkołą i postawili między dwoma drzewami tak, ze facet nie mógł wyjechac...


NJ - Czw Paź 28, 2004 11:38 am
tak tak zapomnialam o Hołyńskiej. a wiesz że Ona i pani Wiedemann to siostry?
Rzeczywiscie, podobne byly. I czesto widzialem je razem poza szkola. Wyróżniłem Pania Hołyńska dletego, ze uważam ją za najlepszego nauczyciema w SP3, doskonały pedagog i fajny człowiek
A Pana Kwietnia wspominam bardzo mile... Fakt, czasem bylo ,,gorąco'' na lekcjach, ale generalnie spoko... Ta druga Pani od techniki (nie pamietam nazwiska) uczyla mojego brata, ale z tego co wiem, uległa paraliżowi i chyba juz nie wróciła do szkoły.


myszak - Czw Paź 28, 2004 6:48 pm
A ta "malutka" Pani od ZPT (zajęcia praktyczno-techniczne ) to Pani Szymczykowska

pozdrawiam

też "trójkowy" myszak


ziulek - Nie Sty 30, 2005 10:41 pm
Za moich czasów tzn Szkoły Ćwiczeń, Pan Wożny mieszkał na parterze po lewej stronie od frontu szkoły.Jak obejrzycie zdjęcia z roku 1958(post Szkola Cwiczeń)to widać na srodkowym zdjeciu otwatre okno z kwiatkiem -to było mieszkanie wożnego.A za szkołą nie było parku tylko w fosie pod strzelnicą był ogródek szkolny.W ramach zajęć z biologii sadziliśmy tam roślinki ale zbierał pan wożny.tamtędy wchodziło sie bezposrednio do fosy i tunelami na wały i na gorny dziedziniec.Znaliśmy te przejścia i często z nich korzystaliśmy.W tamtych czasach samochód prywatny miało zaledwie kilka osób.To były IFA DKW, Skoda Spartak i troche poniemieckich Opli.Pozdrawiam Ziulek.


NJ - Pon Sty 31, 2005 11:01 am
Cześć!

Tak, w ćwiczeniówce do dziś woźny mieszka tam gdzie napisałeś. Przynajmniej było tak jeszcze kilka lat temu, gdy tam czasem bywałem
Sz. P. nr 3, o której tu pisałem, to jednak nie ćwiczeniówka, ale ,,nowa trrójka'' wybudowana w 1978 roku (chyba), przy ul M. Nowotki, Polnej, J. P. II.


aneta - Wto Lut 01, 2005 2:21 pm
Przypomniało mi się, jak kiedyś pani Wąsik z matematyki zapytała mnie ile cm ma decymetr sześcienny.Ja zdolna dziewczynka powiedziałam, że 10. Na to pani Wąsik się strasznie wściekła i kazała mi zrobić 1000 kosteczek o wymiarch 1 cm x 1 cm, żebym do końca życia zapamiętała, że 1 dm to 1000 cm. Do 2 w nocy skleiłam 5 kosteczek i przyniosłam je zapłakana na lekcję. Wąskiowa była w szoku, bo nie pomyślała, ze ja poważnie będę chciała skleić tyle kosteczek.
I fakt, do końca życia zapamiętam jej lekcję.

A pan Kwiecień zawsze wywalał mnie za drzwi. Mówił: "Aneta i jej społka za drzwi". Moja społka to były jeszcze 4 koleżanki.

Fajna była trójka!!!


NJ - Sro Lut 02, 2005 1:16 am
Przypomniało mi się, jak kiedyś pani Wąsik z matematyki zapytała mnie ile cm ma decymetr sześcienny.Ja zdolna dziewczynka powiedziałam, że 10. Na to pani Wąsik się strasznie wściekła i kazała mi zrobić 1000 kosteczek o wymiarch 1 cm x 1 cm, żebym do końca życia zapamiętała, że 1 dm to 1000 cm. Do 2 w nocy skleiłam 5 kosteczek i przyniosłam je zapłakana na lekcję. Wąskiowa była w szoku, bo nie pomyślała, ze ja poważnie będę chciała skleić tyle kosteczek.
I fakt, do końca życia zapamiętam jej lekcję.

A pan Kwiecień zawsze wywalał mnie za drzwi. Mówił: "Aneta i jej społka za drzwi". Moja społka to były jeszcze 4 koleżanki.

Fajna była trójka!!!

Witam,

Uściślając... Zapewne Pani Wąsik chodziło o dm^3 (decymetr sześcienny), dlatego Twoja odpowiedź była błędna. Stąd to zadanie z kosteczkami (sześciany o krawędzi 1 cm). Jakbyś rzeczywiście zrobiła ich 1000, to układając je odpowiednio otrzymałabyś jeden duży sześcian o krawędzi 1 dm, czyli o objętości 1 dm^3 = 1000 x 1 cm^3. W taki sposób otrzymała byś (empirycznie) odpowiedź na pytanie Pani Wąsik

Wybacz tę ścisłość, ale jestem matematykiem...

Pamiętam Panią Wąsik, wszyscy się Jej bali... Nie wiem dlaczego...?
Ja miałem matme z Panią Hołyńską, sala 201 (na drugim piętrze), często Pani Wąsik wpadała do nas niespodziewanie w czasie lekcji...

Ja też miałem technikę z Panem Kwietniem. jakie wspomnienia? Było spox!


Kubuś - Wto Lut 22, 2005 12:36 am
Ja również chodziłem do "trójki"! Tyle że jestem z pokolenia 1995-2001.
Wychowawcą I-III była p. Dorota Ręczkowska - już w małym budynku, później przejęła naszą klasę p. Wiesława Bania. Świetna kobieta!!! Niestety już nie uczy, a uczyła geografii. Polskiego uczyły p. Oktawiec, p. Pawłów, p. Wiedeman, p. Hondzyńska i p. Sikorska, która mnie uczyła. Matematyka - p. Bożena Dudek - ucząca mnie!-p. K. Hołłyńska, p. B. Kolasińska i p. Górna. Histori uczyły p. Kazimiera Zaręba (!!!), p. Żbik i p. Soliłło. Biologii - p. Wulkiewicz-Flis i p. Hondzyńska. Można tak jeszcze długo wymieniać, ale....
Część z tych nauczycieli z pewnścią dalej jeszcze uczy. Pozdrawiam wszystkich nauczycieli i absolwentów tróji!


aneta - Wto Lut 22, 2005 11:38 am
Kubuś prawie wszystkich nauczycieli których wymieniłeś znam, więc jak widzę kadra się nie zmienia, bo ja "Trójkę" kończyłam w 1991 roku.
Pani Zaremba z historii była świetną nauczycielką i wspominam ją bardzo ciepło, w przeciwieństwie do mojego nauczyciela historii w LO. Facet skutecznie obrzydzil mi historię, jeszcze na jakieś 5 lat po maturze.


NJ - Wto Lut 22, 2005 12:38 pm
Aneta, czy chodziłaś do LO im Bolesława Chrobrego?


aneta - Wto Lut 22, 2005 12:44 pm
Tak NJ, więc chyba będziesz wiedział o kim mowa.


oscar - Wto Lut 22, 2005 2:13 pm
Witam
Tu w tym temacie mówimy o SP nr 3, ja pewnie o innej i Wy o innej.
Czytam roczniki które chodziły do SP nr 3 1991 , 1995-2001 . Gdzie jest teraz ta TRÓJKA???
Bo moja SP nr 3 ( mój rocznik kochana młodzieży to 1955-62) i juz niestety nie ma tam SP tylko Muzeum Ziemii Kłodzkiej, zobaczcie że jest taka stara że zrobiono z niej Muzeum. Ktoby pomyślał ???
A mieszkam za daleko aby odwiedzić znowu moja starą TRÓJKĘ!!!
POZDRAWIAM
oscar


ziulek - Wto Lut 22, 2005 8:41 pm
Ta numeracja jest dokladnie pokrecona.Trojka zostala przeniesiona do budynku Szkoly Cwiczen.Jak sie zorientowalem to miala jakis czas numer 4?Na pewno prawdziwe jest tylko LO Klodzko!Otoz w roku 1958!!!!!!!nauczycielka historii byla pani o przezwisku uczniowskim "Awda".Nazwiska tej pani niestety za skarby nie moge sobie przypomniec.Wzielo sie to z jej nawyku powtarzania slowa "prawda"co pare slow.Tez byla mocno nielubiana.Chyba nad nauczycielami historii w tym wspanialym skadinad LO ciazy jakies fatum.Podobno byl zwyczaj ze absolwenci po zdanej maturze wybijali jej okno w domu gdzie mieszkala!Nie uwazam tego za najlepszy sposob wyrazania swego niezadowolenia ale tak bylo!Pozdrawiam Ziulek.P.S.Ja szyby nie wybijalem a mature zdalem.


Renia - Wto Lut 22, 2005 10:51 pm
Do Oskara.
PrzeczytałamTwój list z 3 kwietnia 2004 r.Otóż Elę Kowalską -Swięcicką znałam bardzo dobrze. ćhodziła do LO .Wiem,że wyszła za mąż za Leszka Swiecickiego, ktory skonczyl Technikum Mechaniczne a pozniej jakas szkole wojskowa.Mieszkali poczatkowo prawdopodobnie w Legnicy. Leszka tez znalam osobiscie.Jego siostra pracuje w Klodzku w Zakladzie Gazowniczym.Od ukonczenia liceum tjod 1968 r, widzialam ich tylko raz w Klodzku.Ale jezeli zalezaloby Ci na tym co porabia Ela, to moge sie dowiedziec. Co do nauczycieli z dawnej "trojki" to pani Hybszowa byla pozniej dyrektorka Liceum Medycznego w Klodzku na ul.Lukasinskiego , byla lawnikiem sadowym, udzielala sie spolecznie.Teraz troche juz przygasla.Znam ja osoboscie. Pani Papiernikowa ma na imie Barbara i jest moja sasiadka. Pan Miazgowicz uczyl w SP 7.


Renia - Wto Lut 22, 2005 10:55 pm
Ta numeracja jest dokladnie pokrecona.Trojka zostala przeniesiona do budynku Szkoly Cwiczen.Jak sie zorientowalem to miala jakis czas numer 4?Na pewno prawdziwe jest tylko LO Klodzko!Otoz w roku 1958!!!!!!!nauczycielka historii byla pani o przezwisku uczniowskim "Awda".Nazwiska tej pani niestety za skarby nie moge sobie przypomniec.Wzielo sie to z jej nawyku powtarzania slowa "prawda"co pare slow.Tez byla mocno nielubiana.Chyba nad nauczycielami historii w tym wspanialym skadinad LO ciazy jakies fatum.Podobno byl zwyczaj ze absolwenci po zdanej maturze wybijali jej okno w domu gdzie mieszkala!Nie uwazam tego za najlepszy sposob wyrazania swego niezadowolenia ale tak bylo!Pozdrawiam Ziulek.P.S.Ja szyby nie wybijalem a mature zdalem.
Ja tez chodzilam do LO i jak pamietam,to nauczycielka od historii "Awda " to byla pani Piechocinska,ktora jeszcze zyje i skonczyla 100 lat.


aneta - Wto Lut 22, 2005 11:13 pm
Oscar "Trójka" o której ja pisze mieści się na ul.Jana Pawła II, dawna Nowotki czy też Polna, wyżej targu. Troszkę niżej "Trójki" kiedyś był budynek partii, teraz nie wiem co tam się mieści, chyba jakieś przedszkole.


NJ - Sro Lut 23, 2005 12:24 am
Tak NJ, więc chyba będziesz wiedział o kim mowa.

Tak, wiem...

Oscar "Trójka" o której ja pisze mieści się na ul.Jana Pawła II, dawna Nowotki czy też Polna, wyżej targu. Troszkę niżej "Trójki" kiedyś był budynek partii, teraz nie wiem co tam się mieści, chyba jakieś przedszkole.

W budynku po PZPR mieści się... ,,Trójka'', a dokladniej młodsze klasy...

A jeśli chodzi o Panią od historii z LO, to była taka Pani w latach '60, też bardzo nielubiana, jak dobrze pamiętam to miała na nazwisko Bębenek. Zawsze powtarzała, że nie każdy musi mieć maturę i że ludzie do noszenia bagaży na dworcu też są potrzebni. Oczywiście wiem to z opowieści...

A moją historyczkę z LO wspominam dość dobrze. Była to Pani Maria Mikuś i choć niektórzy jej nie lubili, to ja uważam że była w porządku. Faktem jest, że była trochę surowa... Zawsze gdy pytała, to nie tylko z ostatnich 3 lekcji, ale z całego roku, a czasem nawet z poprzedniej klasy, więc trzeba było duuużo pamiętać... Jednak wg mnie była sprawiedliwa, no może ,,troszkę'' faworyzowała chłopaków...


NJ - Sro Lut 23, 2005 12:27 am
Jeszcze jedna rzecz jeśli chodzi o nową ,,trójkę''.
W 2004 obchodziła ona 30-lecie powstania. Tak więc wydaje mi się, że nowa trójka całkowice odcina się od historii jej poprzedniczki (poprzedniczek)...


oscar - Sro Lut 23, 2005 7:32 am
Do Reni
Bardzo Ci dziękuję za imię P.Papiernik, bo kiedyś pewnie pamiętałem ale tyle lat. Mam serdeczną prośbę skoro Państwo Papiernikowie sa Twoimi sąsiadami, to proszę odwiedź Ich i pozdrów ode mnie, zapewne może jeszcze mnie pamiętają. I jeszcze jedno, Wiem z Forum iż Pan Papiernik zajmuje się lub zajmował się fotografią. Czy isnieją jakieś zdjęcia chóru szkolnego z SP 3 w czasie występów, prób czy koncertów. Jak by były to to może należałoby je pokazać np na Forum, jest to historia.
I jeszcze jedno jak miał na imię P.Miazgowicz???
Jeśli były kontakt z Elą Kowalską -Święcicką to warto przypomnieć Jej o istnieniu Dawnego Kłodzka ( podać adres internetowy) i wejścia w dyskusję np o SP 3 rozpoznania osób ze zdjęć i choćby się odezwała do nas!
pozdrawiam
oscar


ziulek - Sro Lut 23, 2005 11:48 pm
NJ!!!Dzieki Tobie odzyskalem pamiec!Nauczycielka historii w LO o pseudonimie uczniowskim AWDA to prof Bebenek!Nie moglem sobie przypomniec jej nazwiska .Dzieki.Pozdrawiam Ziulek.


NJ - Czw Lut 24, 2005 12:27 pm
Witam.

Pani Bębenek uczyła moją mamę historii...

Przypomina mi się też, że jedna z profesorek miała takie charakterystyczne powiedzonko. Mianowicie, gdy przy odpytywaniu uczeń zbytnio odbiegł od tematu Pani krzyczała: ,,Prrr Łysy bo Figura!'' Nie wiem czy chodziło też o Panią Bębenek, czy o którąś z polonistek. Może ktoś z Was wie?

Fizyki mamę uczył Prof. Świątek.


ziulek - Czw Lut 24, 2005 7:24 pm
NJ a jako rocznik jest Twoja mama?Ja jestem 1944 i oboje mnie uczyli.Prof Swiatek zaczal nauczanie w roku 1959 i byl to jego pierwszy rok po studiach.Przyjechal do Klodzka z zona lekarzem.Pozdrawiam Ziulek.


Paulinka - Nie Maj 22, 2005 12:47 pm
wydaje mi się że chodziłam do klasy z Kubusiem:)

a wspomniany wcześniej pan Zakrzewski ( o ile to o tego chodzi) obecnie prowadzi w Chrobrym chór


ania - Sro Cze 15, 2005 11:06 am
JA RÓWNIEŻ CHODZIŁAM DO SP 3,ALE NA UL.NOWOTKI- OBECNIE PRAWDOPODOBNIE- PRZYJACIÓŁ DZIECI.WIELU NAUCZYCIELI JEST MI ZNANYCH:P.ZAKRZEWSKA,P.ZAKRZEWSKI,P.HYBSZ[WYCH.],P.ROSOŁOWSKA.P.WALAS[OBECNIE GĄDEK],P.HOŁYŃSKA,P.IWANISZYN,ITD.MIŁO WSPOMINAM SP 3,DZIĘKI... .JEDNAK"SZKOŁĄ ŻYCIA" JEST DLA MNIE LICEUM MEDYCZNE PRZY UL.ŁUKASIŃSKIEGO.MOŻĘ KTOŚ ZE MNĄ POWSPOMINA?


oscar - Wto Cze 21, 2005 7:55 pm
Szkoda że nie rozmawiamy o tej samej 3 -ce mojej dawnej a waszej innej SP Nr 3.
Ja jedynie moge mieć wspomnienia balu maturalnego TM nr 7 właśnie w szkole Ani tzn Liceum Medycznego na Łukasińskiego ale tak dawno bo w 1967 roku dla Was moze i dawno a dla mnie to minęło szybko nawet człowiek nie spostrzegł że siwy moze już niedomaga zdrowie ale serce wciąz młode i wciąż żyje Kłodzkiem
pozdrawiam
oscar


Gemini - Nie Cze 26, 2005 11:13 am
Witam
Też chodziłam do trójki tej dawnej i dość dawno. Dyrektorem był w tym czasie chyba p.Pietuch a uczyli nauczyciele wymieniani przez Anię z późniejszej trójki ( czas się dla nich zatrzymał?) p. Rosołowska, p. Górna, p.Miazgowicz, p.Walas, georafii uczyła pani, nie pamiętam nazwiska, która dość młodo odeszła, a język rosyjski - czy był w szkole podstawowej?
Pozdrawiam


oscar - Nie Cze 26, 2005 6:38 pm
Do Gemini
Jak zacząłem pisać w tym temacie to było dużo wątpliwości. Oczywiście z pamięcią. Za moich czasów był kierownik, nie było jeszcze dyrektora czy był to p.Pietuch tego nie wiem. Mój rocznik to 1948 a do SP nr 3 chodziłem 1955-1962. Rosyjski niestety był od 5-tej klasy czyli 5, 6, 7-ma kto uczył też nie pamietam. może to byla p. Antczak bo uczyła rosyjskiego ale czy w SP 3? I tu pytanie nr 1 jak mial na imię p.Miazgowicz???
w ostatnich latach kierownikiem SP nr 3 była P.Barbara Papiernik!!
Była tez nauczycielka nazwiska Chrobak! jak nazywało się małżeństwo które prowadziło bibliotekę szkolną???
pozdrawiam i czekam na odpowiedź?
oscar


Gemini - Nie Cze 26, 2005 7:08 pm
Do Oskara
Mój rocznik to ponad dziesięć lat późniejszy, tak, że nauka w SP 3 to przełom lat 60-tych i 70-tych. Chociaż część kadry nauczycielskiej ta sama - przypomniało mi się, faktycznie rosyjski był od klasy 5-tej i uczyła p.Antczak, a geografii p.Kalik, chór prowadził p.Zakrzewski.
Pani Miazgowicz uczyła języka polskiego a pan Miazgowicz nie uczył mnie. Nie pamiętam kto uczył chemii - czy p.Walas mogła i chemię i fizyki uczyć?
Pani Chrobak uczyła matematyki ale pamiętam, że w Liceum Ogólnokształcącym a w podstawowej to p.Górna. Bibliotekarzy niestety nie pamiętam, niestety nawet w którym była miejscu - na parterze czy na piętrze?
Szkoda, że nie ma prawie zdjęć z tego okresu bo wiele z wydarzeń powoli oddala się w "mroki niepamięci" i chwała za podtrzymanie wątku.
Pozdrawiam G.


ania - Nie Lip 03, 2005 9:16 am
ZA MOICH CZASOW P.GĄDEK[WALAS]UCZYLA TYLKO FIZYKI.CHEMII UCZYŁA P.KRZELOWSKA.


ania - Sro Lip 27, 2005 8:00 am
DO RENI- ile mnie pamięć nie myli PANI HYBSZ nigdy nie byla dyrektorką LICEUM MEDYCZNEGO.PRACOWALA W SP 3.DYREKTORKĄ LM BYŁA P.LEWICKA,A NASTĘPNIE P.KUŚNIERZ.POZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO WSPOMNIEŃ O L.M.


oscar - Sro Lip 27, 2005 8:53 am
witam
Szkoda ze w temacie SP nr 3 ale tej powojennej mało osób z mojego rocznika się tym interesuje. Jeszcze sa białe plamy z rozpoznania osób uiwecznionych na zdjęciu 7 klasy. Albo wyjechali( część niezyje) albo nie maja intrenetu lub nawet nie wiedza o tej stronie.
A warto wrócić pamięcia do tych dawnych lat, ciekawych, interesujących.
Szkoda że przypomniała mi się p.Antczakowa, bo jeszcze niedawno rozmawiałem z Nią, bowiem z Jyrkiem Antczakiem chodziłem przez 5 lat do Tech,Mech.Jednak "niepamięć" i skleroza powodowała zaćmienie umysłu że ta pani uczyła mnie aż 3 lata jez.rosyjskiego.
Może ma ciekawe zdarzenia, może zdjęcia grona nauczycielskiego z tych lat?
pozdrawiam
oscar


kaid - Nie Paź 02, 2005 7:51 pm
Witam.
Do Szkoły Podstawowej Nr. 3 przy ul. Traugutta uczęszczałem w latach 1966 - 1974 przez cały okres szkoły byłem w klasie "C". Od 1966 - 1971 r. nazwa szkoły brzmiała Szkoła Ogólnokształcąca Stopnia Podstawowego Nr.3 później Szkoła Podstawowa Nr.3, a pod koniec mojej nauki dodano imię Fryderyka Chopina.Wychowawczyniami w tych latach mojej klasy były p.Żyłowska, Żbik, a od 6 klasy p. Krystyna Walas, która uczyła fizyki. J. rosyjskiego uczyła p. Antczak, która prowadziła też Szczep Harcerski ZHP ja byłem w drużynie MSR czyli Młodzieżowej Służbie Ruchu. Mieszkałem na ul. Armii Czerwonej od 1983 r. nie mieszkam w Kłodzku. Teraz aktualnie mieszkam we Wrocławiu. Pozdrawiam. kaid


oscar - Pon Paź 03, 2005 8:49 am
Witam
Jak to jest rzeczywiście? W poście Andy ze stycznia 2004 zapisano że SP nr 3 dołączono do SP nr 4 w 1968 roku. Natomiast Kaid zapisał że chodził do 3-ki 1966-1974. Dla mnie dalej ona była ćwiczeniówką ( choć z Kłodzka wyniosłem się w 1968 roku - matura w TM 1967). Teraz SP nr 4 nie figuruje w spisie szkół w Kłodzku. Jest 1-ka ( Zawiszy Czarnego - była tam kiedyś i 5-ka),SP nr 2 ( Zamiejska), SP 3 - (Jana Pawła II), ( brak SP 4), SP 5 - ( Wyspiańskiego), SP 6 - ( Boh.Getta). SP -7(Sienkiewicza), SP8- ( Traugutta) . Za moich czasów SP było 7 a ta 7-ma gdzieś na Walecznych chyba? Dla mnie osobiście MZK to dalej moja SP 3 !
oscar


kaid - Pon Paź 03, 2005 11:25 am
Witam.
Ja mam świadectwo szkolne ukończenia pierwszej klasy w latach 1966-1967 z pieczątką " Szkoła Ogólnokształcąca Stopnia Podstawowego Nr. 3 w Kłodzku ul. Traugutta nr. 1 tel.26-61". Szkołę tą ukończyłem w 1974 , a w 1975 szkoła dostała nową siedzibę przy ul Polnej. Na miejscu starej powstała Szkoła Gminna. kaid


Gemini - Sro Paź 12, 2005 7:42 pm
Witam Kaid
Też chodziłam do tej szkoły w latach 66-74 ale do klasy chyba "a" i wychowawczynią była p.Górna. Świadectw szkolnych na razie nie udało mi się odnaleźć do potwierdzenia nazwy.Skutecznie schowane żeby nie zgubić w trakcie licznych przeprowadzek i innych zawirowań. Nazwę kojarzę ze Szkołą Podstawową nr 3 ale zupełnie nie przypominam sobie żeby szkoła miała nadane imię Fryderyka Chopina - czy aby na pewno za naszych czasów to nastąpiło? Musiały się odbyć z tej okazji jakieś uroczystości, koncerty itd. A pamiętam uczestnictwo dość regularne w koncertach ( odbywały się w auli) organizowanych przez Filharmonię wałbrzyską.
Może masz zachowane jakieś zdjęcia z tamtych lat?
pozdrawiam Gemini ( aktualnie też z Wrocławia)


teresa sienkiewicz - Sro Paź 26, 2005 8:40 pm
Jestem ciekawa KIM JESTEŚ? Chodziliśmy prawdopodobnie do jednej klasy. Byłam w A i moją wychowaczynię pamiętam doskonale - pani Janina Górna. Mieszkała na osiedlu <Nysa> - chyba taka była nazwa.
Nadanie imienia szkole też pamiętam. Głównym odpowiedzialnym był pan Zakrzewski - nauczyciel muzyki. Jego żona uczyła techniki. Miałam z nią lekcje.
Śpiewałam w chórze pod dyrekcją pana Zakrzewskiego. Do dziś zastanawiam się, jak to było możliwe, ponieważ mój głos (...).
Mam zdjęcie naszej ósmej klasy. Traktuję je jak relikwię.
W 1978r., zaraz po maturze, wyjechałam z Kłodzka i obecnie mieszkam we Wrocławiu.
Kłodzko, to moje miasto dzieciństwa i młodości. Szkoła Podstawowa nr 3 zawsze będzie w mojej szczególnej pamięci.


Gemini - Sro Paź 26, 2005 9:14 pm
Witaj Teresa
A ja wiem kim jesteś ( blond warkocz, pl. koscielny, potem klasa hum. prawda?). I od tak dawna mieszkamy we Wrocławiu a chyba tylko raz spotkałyśmy się i to w drodze do Kłodzka - na zjazd LO. Już wiesz?
Jezeli masz zdjęcie z ósmej klasy to może udało by się zeskanować i zamieścić na stronie naszego forum. Ja niestety nie mam zdjęć i świadectw tak, że nie pamiętałam o nadaniu im. F. Chopina szkole ( w takim razie Kaid miał rację). W chórze też śpiewałam. Ah jakie to były czasy...
Pozdrawiam E.


tomasz - Sro Paź 26, 2005 11:58 pm
Przepraszam, że się wtrące w dyskusję, ale z tego, co kojarzę, imię Fryderyka Chopina nosi Szkoła Muzyczna, a nie "trójka" - coś zatem tutaj nie gra.


Gemini - Czw Paź 27, 2005 8:18 am
Witam
Ależ jak najbardziej proszę się "wtrącać" przecież chodzi o ustalenie faktów a to mogą zrobić osoby, które mają dokumenty z nazwą szkoły z przełomu lat 60/70. Ja też, jak pisałam wczesniej nie przypominam sobie tej nazwy, ale dwa głosy są już "za"
Pozdrawiam


tomasz - Pią Paź 28, 2005 9:50 pm
Sprawdziłem - obecna Szkoła Podstawowa nr 3 nosi imię kpt. Stanisława Betleja. Tyle tylko, że w tym akurat temacie "trójka" przewija się w różnych formach i lokalizacjach, toteż nie wykluczam, że i imię Fryderyka Chopina mogła nosić. Zastanawiam się jednak, czy jest to możliwe, by jednego i takiego samego patrona miały dwie państwowe szkoły w jednym mieście, bo Fryderyk Chopin jest (teraz już jestem pewien) patronem Szkoły Muzycznej?


NJ - Sob Paź 29, 2005 11:12 am
Cześć.

Czytając Wasze posty przypomina mi się, że kiedyś moja matematyczka z ,,trójki'' przy ul JP II (Nowotki, Polna) wspominała coś o imieniu Chopina. Było to chyba w czasie obchodów XX-lecia szkoły. Rozmawialiśmy wtedy o patronie szkoły (kpt St. Betlej), o którym prawie nikt nic nie wiedział. Wtedy Pani Hołyńska wspomniała, że kiedyś patronem ,,trójki'' był F. Chopin, ale potem zmieniono patrona. Niestety nie bardzo pamiętam o co dokładnie chodziło.


adalbert - Sob Paź 29, 2005 6:20 pm
Witam
Jak to jest rzeczywiście? (...)( brak SP 4), SP -7(Sienkiewicza),(...) Za moich czasów SP było 7 a ta 7-ma gdzieś na Walecznych chyba?
SP4 miesciła się w latach 70-tych na Łąkowej chyba pod nr 3 (nie jestem pewien czy ten budynek jeszcze stoi?) - jest mało znana, bo była to tzw szkoła specjalna dla dzieci z opoźnieniami w rozwoju (co powodowało niewybredne żarty wsród dzieciaków w stylu "nadajesz się do czwórki"...)
A SP7 była i jest na ul.Sienkiewicza/Gagarina/Zwycięzców/Bergblick, równoległej do ul.Walecznych/Lindenweg - jak widać to nazwa ulicy się zmieniała dość często...


tomasz - Sob Paź 29, 2005 6:56 pm
SP4 miesciła się w latach 70-tych na Łąkowej chyba pod nr 3 (nie jestem pewien czy ten budynek jeszcze stoi?) - jest mało znana, bo była to tzw szkoła specjalna dla dzieci z opoźnieniami w rozwoju (co powodowało niewybredne żarty wsród dzieciaków w stylu "nadajesz się do czwórki"...)
Te żarty dość długo funkcjonowały - za czasów mojej podstawówki ("jedynki") też się tak mówiło


kaid - Nie Paź 30, 2005 5:25 pm
Cześć Gemini i Teresko

Sprawdziłem jeszcze raz świadectwa szkolne. Na świadectwach od 1972 do 1974 jest pieczątka z imieniem F. Chopina. Zdjęć z tamtego okresu nie posiadam. Pozdrawiam kaid


myszak - Nie Paź 30, 2005 8:51 pm
Witam

Może i ja coś wtrącę - i nie na temat patrona szkoły, ale tzw. "czwórki". Nie wiem czy dobrze kojarzę ulicę - może to i Łąkowa - ale jeśli idzie o dawną czwórkę (stary budynek obok os. Dąbrówki) to podobno powstaje tam pierwszy prywatny szpital w Kłodzku

pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów

myszak


Gemini - Sro Lis 09, 2005 5:41 pm
Witam
Cieszę się, że dyskusja o SP 3 sprowokowała do poszukiwań dokumentów z tamtych czasów iudało się faktycznie jak pisał Kaid do roku 1971 na świadectwie jest pieczątka o treści: "Szkoła Ogólnokształcąca Stopnia Podstawowego Nr 3" potem od 1972 roku:Szkoła Podstawowa Nr 3 im. Fryderyka Chopina.
Ostatnio jak byłam w Kłodzku na ul Kościuszki przy szkole muzycznej jest informacja o obchodach rocznicowych Szkoły Muzycznej im. F. Chopina.Tomasz także miał rację.
Znalazłam przy okazji też dzienniczek ucznia z nazwiskami nauczycieli i obok nazwisk wymienionych wcześniej przez forumowiczów jest także pani Czyżykowa -wych. muz ( uczyła nas - bo pewnie musiała- Międzynarodówkę) i p.C.Miazgowicz j.polski.
Zdjęć z tamtych czasów nie udało się odnaleźć ale wierzę , że jeszcze jakieś trafią na forum.
Pozdrawiam G.
Teresko: wysyłam do Ciebie prywatną wiadomość - odezwij się.


adamnowicki - Pon Mar 20, 2006 4:37 am
Jestem ciekawa KIM JESTEŚ? Chodziliśmy prawdopodobnie do jednej klasy. Byłam w A i moją wychowaczynię pamiętam doskonale - pani Janina Górna. Mieszkała na osiedlu <Nysa> - chyba taka była nazwa.
Nadanie imienia szkole też pamiętam. Głównym odpowiedzialnym był pan Zakrzewski - nauczyciel muzyki. Jego żona uczyła techniki. Miałam z nią lekcje.
Śpiewałam w chórze pod dyrekcją pana Zakrzewskiego. Do dziś zastanawiam się, jak to było możliwe, ponieważ mój głos (...).
Mam zdjęcie naszej ósmej klasy. Traktuję je jak relikwię.
W 1978r., zaraz po maturze, wyjechałam z Kłodzka i obecnie mieszkam we Wrocławiu.
Kłodzko, to moje miasto dzieciństwa i młodości. Szkoła Podstawowa nr 3 zawsze będzie w mojej szczególnej pamięci.

Czesc Teresa!
P Janina Gorna nazywala sie kiedys -panienskie-Janina Biernat i moja klasa byla Jej chyba pierwsza klasa w szkole cwiczen..
wspaniala postac !,raz do roku kartka na Swieta ale ocean niestety ale dzieli...
pzdrowienia
Adam
Dziekuje za wspomienie


romiber - Sob Mar 03, 2007 8:46 pm
Oskar
Pierwsze zdjecie - siedzacy rzad - trzeci od lewej (ponizej p.Grąbczewskiej) -- to najprawdopodobniej śp. Andrzej Metyk ps.Czapla mieszkal na ul.Chrobrego


oscar - Sob Mar 03, 2007 10:24 pm
cześc romiber nie wiem kim jesteś i skąd znasz moja 7 klasę SP nr 3
zgadza się co do "Czapli" ale imie i nazwisko "czapli"mi nie pasuje?
pozdrawiam
oscar


oscar - Sob Mar 03, 2007 10:29 pm
do Gemini
wspomniano p.C. Miazgowicz j.polski to Pani zapewne. Jak na imię konkretnie?
Za moich czasów Pan Miazgowicz uczył mnie śpiewu i prowadził chór szkolny ( ja w im od 5-7 klasy) czyli lata 60-62
ale ...uczyła w tej szkole nr 3 i także Jego żona chyba pochodzenia ....?
dobrze znała rumuński jezyk.
czekam na odpowiedź
oscar


romiber - Nie Mar 04, 2007 8:59 pm
Oscar!
Moj ojciec znal "Czaplę" - twierdzi ze wolali na niego Jedrek a nazwisko Metyk. Z tego co pamieta to Czapla zginal tragicznie (utopil sie w Nysie a jego zwloki znaleziono w Bardzie)


oscar - Pon Mar 05, 2007 8:08 pm
ja z "Czaplą chodziłem całe 7 lat do jednej klasy i chyba było mu Metyk ale nazwisko mi nic nie mówi. Napewno mieszkał na Chrobrego.
Może i Andrzej ale szkoda że tak tragicznie zginął. sporo jak pisałem z fotki SP nr 3 poszło do Bozi
pozdrawiam
oscar


czesia łyczek - Pią Mar 09, 2007 11:52 pm
Witam Cię Zbyszku.Przypadkiem trafiłam na tę stronę i cieszę się ,że tak jak ja miło wspominasz czaas spędzony w naszej starej 3.Postaram się uzupełnić trochę luki w Twojej pamięci co do nazwisk naszych wspólnych koleżanek i kolegów.Będę używała nazwisk panieńskich bo glównie takie znam.Miazgowicz ma na imię Bogusław a pani Helena Wilańska-Chrobak była naszą wychowawczynią przed p.Grąbczewską.Obie panie uczyły matematyki ,dzięki podejściu do tego przedmiotu przez p.Chrobak bardzo lubiłam matematykę i nigdy nie miałam z tym przedmiotem problemów.Z innych nauczycieli pamiętam jeszcze juz śp p.Jadwigę Dudzik -nauczycielkę geografii,wspomnianą przez Ciebie p.Barbarę Papiernik-historyczkę i kierownika szkoły no i Miazgowicza ,który nie jeden raz dał nam popalić na próbach chóru ale mimo to miło Go wspominam bo nauczył mnie kochać muzykę i śpiew co nie jeden raz mi się przydało w kontaktach towarzyskich ,przy różnych okazjach.Może kiedyś spotkamy się w Gdyni ,gdzie bywam przynajmniej parę razy w roku ,i pogadamy o starych,pięknych czasach,trudno uwierzyć ,że minęło już tyle lat.


oscar - Nie Mar 11, 2007 5:38 pm
witam
Czesia czy masz jakiekolwiek zdjęcie z naszych śpiewów chóralnych
od V-VII klasy w szkole lub z wystepów?mozna by je opublikować na forum dawne kłodzko
oscar


czesia łyczek - Nie Mar 11, 2007 9:50 pm
Witam .Takich zdjęć niestety nie mam.Mam jeszcze jedno zdjęcie robione na podwórku szkolnym chyba w 2 lub 3 klasie sądząc po naszym wyglądzie ale będę go mogła zeskanować za 2-3 dni bo w domu nie mam skanera.Przy okazji popytam Ewy lub Haliny Tomków albo Wandy Kowalskiej może One mają takie zdjęcia.Powiem im o tej stronie może zechcą trochę powspominać ,kto wie.Pozdrawiam Czesia


oscar - Nie Mar 11, 2007 10:13 pm
Mam pytanie.
jak ma na imię Pani Grąbczewska vel "Kaczuszka"?
to dobrze że propagujesz stronę Dawne Kłodzko, może resztę osób odgadniemy wspólnie z tego zdjęcia z lewej strony stoi Sylwester ale nazwicho????
pozdrów ode mnie wszystkie koleżanki i kolegów z 7 klasy, jak ich spotkasz i pytanie były dwie klasy a i b , my do a? czy była jedna tylko?
oscar


czesia łyczek - Pon Mar 12, 2007 10:18 am
Wydaje mi się ,że Helena ale pewna nie jestem.Gdybym pamiętała nazwisko tajemniczego Sylwestra to już bym go wpisała ale do tej pory nie mogę sobie przypomnieć.Pozdrowienia przy okazji naturalnie przekażę,W drugim rzędzie na 1 zdeciu jako 8 chyba jest Kasperowicz imienia nie pamiętam.Prawdę mówiąc sama jestem zdziwiona że tyle nazwisk zapamiętałam.Chyba była 1 klasa ale 100 % pewności nie mam.Pozdrawiam Czesia


oscar - Sro Mar 14, 2007 7:53 pm
Witam
Helena chyba mi nie pasuje/ Kasperowicz to trafione nazwisko . Nie martw się powoli odnajdziemy innych to nam pomogą <ja myślałem że już nikt z Was koleżanek i kolegów się nie odezwie. Ale dobrze się stało że zaglądacie na stronę.
Czesia, mam do Ciebie ogromną ale b.ogromną prośbę.
Do tej pory pisałem na stronie o tym temacie jednak nikt z Dawnego Kłodzka nie podjął tematu. Jesteś w Kłodzku a ja w Gdyni. więc dla mnie to b.trudne i nie wiem kiedy w Kłodzku będę, może na 60 lecie TM i 40 lecie mojej matury jak szkoła coś będzie robić!
chodzi mi o adres najlepiej meilowy do:
prezesa lub biura TOWARZYSTWO PRZYJAŹNI POLSKO-NIEMIECKIEJ
adres chyba MZK Łukasiewicza 4 ( nasza SP Nr 3)
oraz
prezesa lub biura NIEMIECKIE TOWARZYSTWO SPOŁECZNO-KULTURALNE
okrzei 4
czy tam rzeczywiście się mieszczą???
mam dla nich jednych i drugich b.ciekawą propozycję
moje meile znasz , może misja zostanie spełniona dla mnie to b.ważne
napisze o tym w prywatnej wiadomości albo jak podasz swój meil?
pozdrawiam serdecznie
oscar


tomasz - Czw Mar 15, 2007 7:25 am
Czesia ma rację - Pani Grąbczewska ma na imię Helena. Uczyła mnie matematyki w szkole średniej.


oscar - Czw Mar 15, 2007 9:15 am
To OK!
Sprawa się wyjaśniła. Powoli dojdziemy do wszystkich nazwisk i imion dzieki Tomek za odpowiedź na nurtujące pytanie
pozdrawiam
oscar


czesia łyczek - Czw Mar 15, 2007 1:07 pm
Prezesem Towarzystwa Przyj.Polsko-Niemieckiej w Kłodzku jest Pan Romboszcz tel.kom.601 76 50 15.Spotkania odbywają się raz w miesiącu w Muzeum czyli w dawnej szkole.Pod adresem tego 2 Towarzystwa mieści się przedszkole ,jak coś uda mi się ustalić to dam znać.Pozdrawiam.Czesia[/list]


tomasz - Pią Mar 16, 2007 2:08 pm
Poniżej zdjęcie przysłane przez Czesię.



czesia łyczek - Pią Mar 16, 2007 7:46 pm
Najpierw pobaw się sam w odgadywanie kto jest kim na tym zdjęciu apotem uzupełnimy opis.Na tym zdjęciu jest jeszcze Pronobis ,którego nie znalazłam na tamtych zdjęciach ,Czesia Żebranowicz ,Grochowina,nie mogę nigdzie poznać Waldka Gawła chociaż chodził od 1 klasy.Nie mogę sobie przypomnieć nazwiska 2 od lewej w najwyższym rzędzie,może Ty pamiętasz?Przy sposobności przesłam Ci życzenia Imieninowe-zdrowia ,pogody ducha i młodości wewnętrznej.Czesia


oscar - Sob Mar 17, 2007 9:11 pm
Dzieki za zdjęcie i za życzenia. Ciesze że pamiętałaś. Zdjęcie chyba 0k 3-5 klasy w 4-tej jakiś czas chodziliśmy do LO bo szkoła czy nasza klasa była w remoncie. Ciekawe czy inni dysponują podobnymi zdjęciamo. Mnie tam chyba nie ma w 3-ciej leżąłem ok 3 tygodni w szpitalu miejskim.
Od lewej klęczą: Ela Kowalska, Czesia, Krysia Markiewicz,Ewa Kubiak,
5 to nie wiem , 6 to wygląda jak dzieczyna ale to Bogus Melnicki,( chyba)?
reszty na razie nie mogę odcyfrować
pozdrawiam serdecznie dzieki za telefon Pana Z TPN w MZK szkoda będę musial do nich napisać bo czas nagli szkoda nie nie mają emaila choć prywatnego
dzieki
oscar


oscar - Sob Mar 17, 2007 9:13 pm
czesia czy dostałaś moją prywatną wiadomość z namiarami???
oscar


czesia łyczek - Wto Mar 20, 2007 10:48 pm
Witaj.Wiadomości nie dostałam a jeśli chodzi o osoby na zdjęciu to 5 jest Czesia Żebranowicz ,6 Halinka Tomków 7 nie pamiętam nazwiska 8 Andrzej Kamiński 9 Boguś Melnicki,reszta innym razem bo mam pilną pracę do skończenia,Pozdrawiam Czesia


Kubuś - Sro Cze 06, 2007 11:04 pm
A czy "ostatnia- njnowsza" trójka - pamiętacie fantastyczną szatniarkę - p. Jasię?? Kochana kobieta. Co się na nas nakrzyczała, to jej, ile razy mi po nogach pasem przeciągnęła... Albo zamknęła w boksie szatni całą klasę... Z tego co wiem, w tej chwili jest już na emeryturze...
pozdrawiam


Glatz - Nie Cze 10, 2007 12:49 pm
A czy "ostatnia- njnowsza" trójka - pamiętacie fantastyczną szatniarkę - p. Jasię?? Kochana kobieta. Co się na nas nakrzyczała, to jej, ile razy mi po nogach pasem przeciągnęła... Albo zamknęła w boksie szatni całą klasę... Z tego co wiem, w tej chwili jest już na emeryturze...
pozdrawiam Pamiętamy, pamiętamy To była niesamowita kobieta, zawsze goniła dzieciarnię z szatnii.


NJ - Pią Cze 15, 2007 9:13 pm
Wszystkim, którzy poszukują znajomych ze szkolnych lat (i nie tylko) polecam serwis www.nasza-klasa.pl .


Bluszczyk - Wto Maj 20, 2008 8:42 am
Dzięki portalowi nasza-klasa powstała moda na szkolne wspomnienia, może ktoś pamięta "Niedomagania w szkole nr 5" bo tak była zatytułowana notka w gazecie z r. 1950.
A oto jej treść: "W klasie I lekcje trwają po 2-3 godziny. Czy to nie za mało dla przerobienia rocznego programu szkolnego?
I jeszcze jedna bolączka - śniadania. Dzieci niemal dzień w dzień otrzymują mało pożywną kawę z kawałkiem chleba.
Rada: ten sam kawałek chleba z miseczką kartoflanki lub grochówki, byłyby śniadaniem znacznie pożywniejszym." - radzi kłodzki korespondent gazety podpisujący się: (d).

I co? Dzieci ciągle głodne!
________
Bluszczyk


Bluszczyk - Wto Maj 20, 2008 8:47 am
Przepraszam: pomyliły mi się numery kłodzkich podstawówek, niemniej wniosek ten sam: Dzieci ciągle głodne!
B.

Kopalnia w Kłodzku i "kopalnia" informacyjna
Parowozy Parowozowni Kłodzko Główne
Galeria Lokomotywy Lokomotywowni Kłodzko Główne
Kłodzko św. Ksawerego czy św. Jana Nepomucena ?
  • mitologia grecka obrazy
  • wykladziny przemyslowe
  • nikoleta broda
  • counter strike source dlaczego nie mozna wejsc
  • page 4000
  • separacja wzor podania
  • dolny cudzysłów Corel
  • guzek tarczycy zniszczenie jodem
  • jaś fasola-filmy
  • Kolekcja wiadomości z for internetowych | Start